2011-10-20
Pan Sytuowany zastanawiał się nad zakupem mieszkania Poznań, a nawet dwóch. Miał trochę zbędnych środków, a że nie planował na razie większych wydatków, postanowił ulokować je w jakiejś nieruchomości. Po przemyśleniu sprawy doszedł jednak do wniosku, że być może lepszą inwestycją będą domy. Zielona Góra była jego miastem rodzinnym i pan Sytuowany stwierdził, że to tam powinien zainwestować. Po kilku dniach doszedł do wniosku, że jeśli chodzi o domy, Poznań jest chyba lepszą lokalizacją. Jednocześnie nie zrezygnował jednak ostatecznie z zakupu mieszkania. Stwierdził, że ciężko mu będzie samodzielnie podjąć decyzję i postanowił poradzić się w tej kwestii przyjaciela. Okazało się jednak, że nie wyszło mu to na dobre, gdyż przyjaciel miał zupełnie odmienne zdanie. Uważał on, że w mieszkania pan Sytuowany nie powinien inwestować w ogóle, a jeśli chodzi o domy, Zielona Góra była według niego lepszą lokalizacją. I bądź tu mądry. Tak, jakby proszenie o radę nie miało na celu potwierdzenia tego co sami sobie sobie wcześniej wykoncypowaliśmy. Pan Sytuowany miał nadzieję, że jego przyjaciel utwierdzi go w przekonaniu, że jeśli chodzi o domy, Poznań jest miastem, w którym inwestycja przyniesie największe zyski. Ale wprowadził tylko jeszcze większy zamęt. W tej sytuacji pan Sytuowany postanowił zdać się na ślepy los. Skoro nie ma pewności, która inwestycja będzie bardziej opłacalna, a każdy ma odmienne zdanie na ten temat, decyzję miał podjąć w oparciu o rzut monetą. Reszka to domy Zielona Góra, orzeł domy Poznań. Jak się jednak okazało pan Sytuowany był niezłym pechowcem. Pewnie ciężko w to uwierzyć, bo zdarza się to niezwykle rzadko, ale moneta, konkretniej 5 zł, którym powierzył rozstrzygnięcie dylematu stanęła kantem. Na moment go zamurowało, bo czego jak czego, ale takiego obrotu sprawy się nie spodziewał. I znowu znalazł się w punkcie wyjścia. Powrócił więc do pierwotnego pomysłu zakupu mieszkania. Bądź co bądź inwestycja w jakiekolwiek nieruchomości raczej nie wyjdzie mu bokiem.
Komentarzy (0)