2009-08-27
Impregnacja betonu i Impregnacja kostki brukowej zawsze były najlepszymi przyjaciółkami. Takie papużki nierozłączki, mówili o nich. Tak, jasne. Taka pseudo przyjaźń między kobietami. Kiedy tylko pojawił się Bautech przyjaźń minęła jak ręką odjął. Bautech, hmm. W zasadzie to nie podobała mu się ani Impregnaty i Impregnacja betonu ani Impregnacja kostki brukowej, ale Bautech podobał się im obu, co wystarczyło, by wieloletnia przyjaźń legła w gruzach kiedy tylko pojawił się na horyzoncie. Tak to już bywa na tym świecie. Nikogo to nawet za bardzo nie zdziwiło. Oczywiście ludzie gadali, to był temat numer jeden w mieście przez prawie tydzień. Wszyscy się zastanawiali co zrobi Bautech, bo obie panie otwarcie smaliły do niego cholewki, a on w delegacji, obrączka bezpiecznie schowana na dnie walizki, więc mógł poszaleć. No ale najwyraźniej ani Impregnacja betonu, ani Impregnacja kostki brukowej nie były w jego typie. Trzeba też powiedzieć, że Impregnacja kostki brukowej od samego początku czuła się w tej rywalizacji mniej pewnie. Ze względu na imię, wiecie. No zdecydowanie za długie, wszyscy w naszym mieście od niepamiętnych czasów zastanawiali się dlaczego rodzice tak ją skrzywdzili, może była niechcianym dzieckiem? No w każdym bądź razie, w tej historii nie odegrało to chyba większej roli, bo żadna z byłych przyjaciółek nie przyprawiła swego bożyszcza o mocniejsze serca bicie. Bautech wyjechał, ale Impregnacja betonu i Impregnacja kostki brukowej zostały oczywiście w naszym mieście, z tym, że nikt już nigdy więcej nie widział ich idących obok siebie na ulicy. Kiedy przypadkiem spotykały się w jakimś miejscu publicznym, odwracały się od siebie i każda odchodziła w przeciwnym kierunku. I tak jest do dzisiaj. Ciekawe czy pamiętają jeszcze o co im poszło. Ciekawe czy ktokolwiek poza mną pamięta. Ale nie ma co ukrywać, pamiętają czy nie, są żywą legendą naszego miasta, wszyscy je znają. Miasto jest małe, więc nie tak znowu rzadko przypadkiem spotykają się na ulicy i demonstracyjnie odchodzą w przeciwnych kierunkach.
Komentarzy (0)