2009-10-01
Ta nagroda była bardzo nietypowa. Wygrałam do wyboru meble dla dzieci lub meble młodzieżowe w jednej z lokalnych loterii. Problem polegał jednak na tym, że nie mam dzieci, a do młodzieży już dawno przestałam należeć. Loteria nie przewidywała nagrody w postaci mebli dla dorosłych. Nie chciałam jednak odwracać się plecami do szczęścia i zaczęłam zastanawiać się nad tym komu w mojej rodzinie przydałyby się meble dzieciece lub meble młodzieżowe. I wtedy mnie oświeciło. Przecież moja kuzynka Magda spodziewa się bliźniaków i już niedługo na pewno będą potrzebne jej meble dzieciece. Postanowiłam do niej zadzwonić i zapytać czy już zaopatrzyła się w meble dla dzieci. Ucieszyłam się, kiedy powiedziała, że nie. Ostatecznie więc mój wybór padł na meble dla dzieci, a nie na meble młodzieżowe. Wraz z moim bratem pojechałam odebrać swoją nagrodę. I tutaj po raz kolejny się ucieszyłam, ponieważ meble dla dzieci były przecudowne. Barwne, bezpieczne i niespotykane. Z meblami na pace ruszyliśmy do mojej kuzynki Magdy, która kompletnie nie spodziewała się, że ją odwiedzimy, a razem z nami przyjadą także meble dla dzieci. Magda była w szoku. Zrobiliśmy jej dużą niespodziankę. Jej także meble dzieciece bardzo się spodobały. Nie czekaliśmy długo tylko wnieśliśmy je do mieszkania i ustawiliśmy w pokoju, w którym już niedługo pojawią się bliźniaki. Cieszyłam się, że moja, jakby się mogło wydawać początkowo niezbyt trafna nagroda, sprawiła tyle radości mojej kuzynce. Bliźniaki nie mogły przecież pojawić się w pokoju bez mebli. Ciotka na pewno będzie ich rozpieszczać. Meble dzieciece to dopiero początek. Chyba w następnej loterii też wezmę udział. Może tym razem uda mi się wygrać wózki dziecięce. Pierwsza bryka dla bliźniaków powinna być wyjątkowa. Mimo upływu lat wciąż pamiętam swoje pierwsze meble dziecięce i wózek. Mam nadzieję, że bliźniaki także będą długo pamiętać swoje meble i ciocię, która je im podarowała i za szybko z nich nie wyrosną.
Komentarzy (0)