2009-10-12
Przetwórstwo rybne w Polsce nie ma się dobrze. Sytuacja jest wciąż zagrożona przez obowiązujące w Unii przepisy kulinarne, które dość restrykcyjnie traktują połowy dorsza. W październiku prasa doniosła, że wyginięcie dorsza w Bałtyku jest możliwe, nawet gdy będą przestrzegane obecne limity połowów, z którymi nie zgadza się Polska. Organizacja WWF twierdzi, że liczba kutrów w Unii Europejskiej zajmująca się odłowami jest zbyt duża i powinna być zredukowana dla zachowania ciągłości gatunku. Aaron McLoughin z WWF, poddaje pod wątpliwość skuteczność polityki unijnej w tym zakresie - według niego co roku ilość odławianej ryby jest większa niż zalecenia ekspertów z dziedziny rybołówstwa, za co odpowiedzialne jest uginanie się rządów państw członkowskich pod naciskami lobby tej branży.A mimo przetwórstwo rybne uważane jest jako jedna z najszybciej rozwijających się branż w Polsce. Przetwórnie rybne są rozmieszczone na terenie całego kraju aczkolwiek najwięcej zlokalizowanych jest w regionie nadmorskim (62% przetwórni w województwie zachodniopomorskim i pomorskim), co zapewnia im łatwy i szybki dostęp do surowca, jakim jest kuchnia polska. Produkcja w tych dwóch województwach stanowi 75% całkowitej wartości produkcji krajowej sektora. W głębi kraju znaczną koncentrację zakładów tego typu można zanotować w województwie śląskim, które tradycyjnie jest regionem , gdzie ryba i jej przetwory cieszą się dużym popytem. Choć wspomniałam na początku o swoistym kryzysie, raczej na poziomie przepisów, który może mieć negatywny wpływ na przetwórstwo rybne to jednak zaznaczyć należy za pania Maritą Koszarek, że wejście polski do Unii było pozytywnym i silnym impulsem do modernizacji całego tego sektora. Wprowadzanie nowych technologii zwiększających zyski przetwórców, a także technologie ekologiczne, pozwalają sądzić, że ta gałąź przetwórstwa będzie się nadal szybko rozwijać. Konieczne są jednak jeszcze środki na promocję produktów, których podstawą jest ryba. Ryba jest bowiem jednym z najbardziej korzystnych dla zdrowia konsumenta surowców. Na polskim rynku ryba nisko przetworzona (solona, wędzona, mrożona) jest coraz rzadziej spożywana. Zdecydowanie częściej konsumenci wybierają gotowanie, paluszki rybne, ryby wysoko przetworzone. Ryba , choć tania w porównaniu z innymi produktami (serami, mięsem) jest jednak wciąż dość drogim produktem źródłem białka zwierzęcego. I niestety, nic nie wskazuje, że jej ceny spadną. A po raporcie WWF i ograniczeniu połowów możemy raczej spodziewać się wzrostu cen, a co za tym idzie spożycia.
Komentarzy (0)